Pamiętacie śliwkowe ciasto z kaszy jaglanej? Albo zapiekaną dynię i śliwkę bez cukru? Zdrowszych wersji deserów ciąg dalszy. Długo głowiłam się, jak nazwać ten wypiek, na który przepis powstał kilka dni temu. Bananowy sernik na orzechowym spodzie? Bananowy deser bez… no właśnie, bez czego? Trudno zgadnąć bez czego, bo w smaku niczego mu nie brakuje. Jest ciastem, choć brak mu mąki. Jest słodki, choć brak mu cukru. Jest wykwintny w smaku, choć błyskawiczny i banalny w przygotowaniu. Jest po prostu doskonały…

 

Składniki:

3/4 szklanki płatków owsianych

1 szklanka ulubionych orzechów (użyłam po pół szklanki migdałów i orzechów włoskich)

3/4 szklanki rodzynek

1/2 szklanki dmuchanego ryżu

75 g masła

2 spore, dojrzałe banany

1 serek o naturalnym smaku (np. Philadelphia)

1 jajko

 

  1. W misie robota kuchennego (z nożem w kształcie litery S) umieszczamy orzechy, płatki owsiane, rodzynki i masło pokrojone w kostkę. Miksujemy, aż masa zacznie się zlepiać, masło będzie równomiernie rozprowadzone, a orzechy i rodzynki rozdrobnione na mniejsze kawałki.
  2. Do masy dorzucamy dmuchany ryż i mieszamy łyżką.
  3. Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Spód foremki o wymiarach 17 cm x 17 cm smarujemy cienko tłuszczem, wykładamy połową orzechowej masy i porządnie ugniatamy. Pieczemy 20 minut.
  4. W tym czasie miksujemy banany z serkiem i jajkiem. Powstałą masę wylewamy na podpieczony spód, po czym posypujemy pozostałymi okruchami orzechowo – owsianymi i pieczemy około 25 minut, aż “kruszonka” będzie lekko rumiana, a serowo – bananowa masa stężeje.

Uwaga! Najsmaczniejsze jeszcze ciepłe…

Smacznego!