Czytaliście Przepiórki w płatkach róży” Laury Esquivel? To naprawdę niesamowita książka, wypełniona od pierwszej do ostatniej strony niemożliwą do spełnienia miłością, a także (lub przede wszystkim) smakami i zapachami potraw, z uczuciem przyrządzanych przez główną bohaterkę. W tej książce jedzenie ma magiczną moc, a proces jego przygotowywania to nie tylko podążanie za utartymi szlakami rodzinnych przepisów, ale odpowiedni nastrój i nastawienie. Bo np. jeśli dwie osoby pokłócą się nad gotującą się fasolą, nawet po wielu godzinach gotowania będzie ona twarda jak kamień. A jeśli przygotowując uroczystą kolację Twoje myśli będą przy Twoim ukochanym, każdy, kto ją zje, wpadnie w miłosne uniesienie. Co innego, jeśli gotujesz pełen złości lub frustracji…

 

Czy nie ma w tym ziarnka prawdy? Jak smakuje posiłek przygotowany z miłością, z ciepłą myślą o tych, dla których jest przeznaczony? A jak taki, który robimy niemalże za karę?

 

Dzisiejsze danie oparłam na ostatnim przepisie w książce, chile w sosie orzechowym. Nie miałam dostępu do meksykańskiego chile poblano, zastąpiłam je więc papryką białą. W powieści danie to wywołało ekstazę u bohaterów. Jak będzie u Was?

 

Składniki:

ok. 8 białych papryk

świeży imbir, wielkości kciuka

3 ząbki czosnku

500 g mięsa mielonego 

7 pomidorów, sparzonych i obranych ze skórki

po garści: orzechów, migdałów, rodzynek

przyprawy: sól, pieprz, świeże oregano, kolendra, cynamon, ostra papryka

 

Sos orzechowy:

60 g orzechów

25 g sera grana padano

3 łyżki śmietany

3 łyżki jogurtu naturalnego

sól, grubo mielony pieprz

granat

 

  1. Paprykę myjemy, osuszamy, nacinamy wzdłuż jednego boku i usuwamy ze środka włókna i nasiona. Zawijamy każdą w folię i wkładamy do piekarnika, pieczemy ok. 15 – 20 minut.
  2. Na łyżce oleju podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę i drobno posiekany imbir, pod koniec dodając przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy mięso i smażymy mieszając, aż przestanie być czerwone.
  3. Dorzucamy pokrojone w kostkę obrane pomidory, posiekane orzechy, migdały i rodzynki. Dodajemy przyprawy. Dusimy, co jakiś czas mieszając i przyprawiając do smaku.
  4. Upieczoną paprykę nadziewamy sosem mięsnym i pieczemy ok. 20 minut.
  5. W tym czasie przygotowujemy sos. Orzechy mielimy, dodajemy starty ser, śmietanę, jogurt, doprawiamy solą i pieprzem.
  6. Papryki podajemy z niewielką ilością sosu, posypane granatem.

 

Smacznego!

 

I specjalnie dla Was, mój ulubiony cytat z książki:

 

(…) chociaż wszyscy rodzimy się z pudełkiem zapałek w środku, nie możemy ich zapalić sami, gdyż potrzebujemy do tego (…) tlenu i ognia. Tylko że w naszym przypadku tlen może pochodzić na przykład z oddechu ukochanej osoby, a funkcję ognia może spełniać jakikolwiek bodziec: muzyka, pieszczota, słowo czy dźwięk, który powoduje, że detonator wybucha i zapala jedną z zapałek. Przez chwilę poczujemy się oślepieni blaskiem niezwykle silnej emocji. Wewnątrz nas wytworzy się przyjemne ciepło, które będzie się ulatniało powoli w miarę upływu czasu, dopóki nowa eksplozja znów go nie podsyci. Każdy człowiek, żeby żyć, musi odkryć swoje własne detonatory, gdyż proces spalania, który zachodzi w momencie zapalenia zapałki, jest tym czynnikiem, który zasila energią naszą duszę. Innymi słowy, ten proces jest pokarmem duszy. Jeśli ktoś nie odkryje na czas własnych detonatorów, pudełko z zapałkami zamoknie i już nigdy żadnej nie będzie można zapalić.

 

Laura Esquivel Przepiórki w płatkach róży