Uwielbiam wszelkiego rodzaju zapiekanki: ziemniaczane, makaronowe, warzywne… ich wspólną cechą jest zawsze to, że są ciepłe i pożywne. Idealne na zimowy obiad lub kolację. Warto czasem spróbować trochę zdrowszych sposobów na przygotowanie tego typu dań. Pierwszy z nich to użycie kaszy jaglanej, o której wspominałam ostatnio przy okazji tematu poświątecznego oczyszczania organizmu. Ta wersja zapiekanki jest dość pikantna: ma za zadanie rozgrzać nas od środka i pobudzić trawienie.

 

Składniki:

1 mała papryczka chilli

kawałek imbiru wielkości kciuka

1 niewielka cebula

1,5 szklanki kaszy jaglanej

2 szklanki wody

1,5 szklanki mleka 

1 bakłażan

1 cukinia

1/3 szklanki zielonych oliwek

przyprawy: sól, tymianek, majeranek, oregano

dla serożerców: ser do posypania

 

  1. Bakłażana kroimy w cienkie plastry, solimy i odstawiamy na pół godziny. Po tym czasie, gdy bakłażan wypuści soki, osuszamy go ręcznikiem papierowym.
  2. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Na papierze do pieczenia układamy plastry bakłażana, smarujemy je za pomocą pędzelka olejem. Pieczemy około 10 – 15 minut.
  3. Na głębokiej patelni dusimy drobno pokrojone papryczkę chilli i imbir. Dorzucamy poszatkowaną cebulę i dusimy do zeszklenia.
  4. Wsypujemy wypłukaną kaszę jaglaną, mieszamy. Zalewamy wodą i mlekiem, zmniejszamy ogień i gotujemy około 15 minut. Kasza ma być miękka, ale nie sucha. Jeśli tak jest, można dodać więcej mleka. Przyprawiamy. Pod koniec gotowania dodajemy pokrojone w plasterki oliwki.
  5. Formę do pieczenia smarujemy cieniutko olejem. Na spód układamy plastry bakłażana, następnie kaszę, pokrojoną w podłużne słupki cukinię, znów kaszę i bakłażana. Można posypać serem żółtym lub parmezanem (pod koniec pieczenia).
  6. Zapiekamy ok. 20 – 30 minut.

Smacznego!