Oto kolejny przepis z krakowskiego FRD 2014! Pasztet z soczewicy przyrządziła dla nas Paulina Firak, przepis pochodzi z bloga Jadłonomia. Nie zdążyłam go dorwać, co chyba jest wystarczającą rekomendacją :)

 

Składniki na małą keksówkę:

2 szklanki ugotowanej brązowej lub zielonej soczewicy / około 200 g suchej soczewicy
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej / około 100 g suchej kaszy
100 ml oleju
2 cebule
4 łyżki suszonej żurawiny
2 – 3 łyżki sosu sojowego
2 liście laurowe
2 ziarna ziela angielskiego
2 goździki
3/4 łyżeczki majeranku
1/2 łyżeczki cząbru
1/4 łyżeczki lubczyku
szczypta gałki muszkatołowej
sól i czarny pieprz
kilka łyżek oleju do smażenia

 
Cebulę pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej i dodać cebulę razem z liściem laurowym, zielem angielskim oraz goździkami. Smażyć na niedużym ogniu do czasu, aż cebula się zeszkli, wtedy wyjąć przyprawy i wyrzucić.
Cebulę dodać do ugotowanej soczewicy razem z kaszą jaglaną, olejem, sosem sojowym, szczyptą soli i resztą przypraw. Zmiksować przy pomocy ręcznego blendera na gładką masę, spróbować i doprawić do smaku większą ilością soli, jeśli jest taka potrzeba. Dodać żurawinę i wmieszać ją łyżką w masę.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Masę przełożyć do foremki, wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać i piec przez 40 – 45 minut. Następnie wystudzić przez całą noc w foremce, rano wyjąć pasztet z formy i podawać.

 
Rady Pauliny:

W zależności od użytego oleju, jego ilość może być mniejsza niż 100ml – np. jeśli daję ryżowy jest to 100ml, jeśli rzepakowy – mniej, ok. 90ml. Da się to zauważyć po konsystencji pasztetu – nie może być bardzo ‚tłusty’. Majeranku, cząbru i gałki muszkatołowej daję więcej niż w przepisie – ok. 2 x więcej. Próbuj surową masę,  a doprawisz pasztet idealnie, wg potrzeb. Żurawina – jeśli wysypiesz ją na masę i pokryjesz kolejną częścią masy, powstaną Ci dziurki pomiędzy pasztetem, a żurawiną już po upieczeniu. To nic strasznego, ale jeśli chcesz tego uniknąć, możesz obtoczyć żurawinę w masie i dopiero przełożyć do formy.
Gotowała Paulina Firak, źródło: www.jadlonomia.com