W Wiedniu na każdym rogu dostać można jadalne kasztany. Możemy kupić już upieczone, ponacinane, które parzą palce, gdy chce się je łapczywie zjeść. W supermarketach dostępne są surowe lub zapakowane, gotowe do spożycia. Postanowiłam trochę z nimi poeksperymentować, bo to bardzo wartościowe… hmm, orzechy? Tym razem nie na słodko.

 

Składniki:

1/2 cebuli

120 g ryżu arborio

1/2 brokuła

kilka pieczarek

6 – 8 gotowych do spożycia kasztanów

50 ml białego wina

1 łyżka tartego parmezanu

1 łyżka masła orzechowego

1 łyżeczka masła klarowanego (lub zwykłego)

szczypiorek lub pietruszka do posypania

 

  1. Brokuła myjemy i dzielimy na różyczki. Pieczarki obieramy i kroimy w kostkę. Kasztany kruszymy na mniejsze cząstki. Zagotowujemy wrzątek w czajniku.
  2. W głębokiej patelni lub garnku z grubym dnem podsmażamy do zeszklenia pokrojoną cebulkę. Dorzucamy pieczarki i kasztany i smażymy 2 minuty na dużym ogniu. Zmniejszamy ogień i wlewamy białe wino. Odparowujemy ok. 1 minuty.
  3. Dorzucamy różyczki brokuła, wsypujemy ryż. Dodajemy porcjami wrzątek, cały czas mieszając. Po każdej porcji czekamy, aż ryż wsiąknie wodę i wlewamy kolejną, aż do momentu, gdy ryż będzie miękki.
  4. Pod koniec gotowania doprawiamy solą i grubo mielonym pieprzem kolorowym. Dodajemy parmezan, masło zwykłe i orzechowe, mieszamy.
  5. Podajemy posypane szczypiorkiem lub pietruszką.

Smacznego!