Dla początkujących, bo… sama jestem zdecydowanie początkująca w tym temacie. Wprawdzie dostałam tadżin już jakiś czas temu w prezencie (puszczam oko do osoby, która mi go podarowała 😉 ), ale użyłam raptem kilka razy. Ostatnio wrócił do moich łask, co pewnie będzie na blogu zauważalne. Mój tadżin nie jest oryginalnym marokańskim naczyniem, pochodzi z Ikei, ale zasada jest taka sama: wszystko co do tadżina wrzucamy dusi się długo i powoli, na małym ogniu. Po przygotowaniu wszystkich składników (na jakie tylko mamy ochotę) i zamknięciu go pokrywą, właściwie wystarczy tylko cierpliwie czekać, aż danie się samo wewnątrz wyprodukuje. Ja stosuję metodę zamieszania składników jeden raz, mniej więcej w połowie duszenia.

Dzisiaj prezentuję pierwszy pomysł na tadżin, składniki mniej więcej jak na ziemniaczaną zapiekankę, ale efekt troszkę inny. Smaki poszczególnych elementów cudownie się przenikają i po podniesieniu pokrywy unosi się wokół wspaniały aromat. Zapraszam do wypróbowania!

 

2014-09-03 13.44.31

Składniki:

1 czerwona cebula

1 por

2 marchewki

1/4 selera

1 pietruszka

1 pasternak

ok. 650 g ziemniaków

4 ząbki czosnku

50 g zielonego groszku (użyłam mrożonego)

laska wiejskiej kiełbasy, mały kawałek boczku (wedle uznania)

przyprawy: świeży tymianek, oregano, 1/2 łyżki soli, pieprz (wszystko wg uznania)

ok. 200 ml wody

 

  1. Przygotowujemy wszystkie składnik: myjemy, obieramy i kroimy: cebulę, selera i ziemniaki w kostkę; por, marchewkę, pietruszkę, pasternak i czosnek w plasterki. Kiełbasę i/lub boczek także w kostkę.
  2. Tadżin stawiamy na kuchence i powoli podgrzewamy w nim łyżkę oleju. Wrzucamy cebulę i pora, podsmażamy 4 minuty mieszając. Dorzucamy kiełbasę/boczek, mieszamy, podsmażamy 2 minuty.
  3. Zmniejszamy ogień prawie do minimum. Wrzucamy całą resztę do tadżina, mieszamy, zalewamy wodą, ustawiamy taką temperaturę, żeby ledwo ledwo bulgotało, przykrywamy i… czekamy!
  4. Mój tadżin dusił się około godziny, w połowie go odkryłam, wymieszałam i ponownie przykryłam. Po godzinie wszystkie składniki były mięciutkie i pyszne.

Smacznego!