Ta pyszna zupa mogłaby przyjąć nazwę “zimowa wersja kremu szparagowego”, z tymże brak w niej białych szparagów… Jest natomiast mało popularne warzywo korzeniowe, na które mamy właśnie sezon: wężymord. Kilka informacji o roślinie znajdziecie tutaj, a dziś zapraszam do wypróbowania aksamitnego kremu, wzbogaconego gruszką.

 

Składniki:

ok. 400 g wężymordu (u mnie 4 długie korzenie)

1 mała cebula

2 małe ziemniaki

1 mała marchewka

1 – 2 gruszki 

800 ml bulionu

jajko 

mąka 

płatki kukurydziane

mielone chilli, sól, pieprz

olej kokosowy

 

  1. Korzenie wężymorda szorujemy, obieramy (najlepiej w rękawiczkach) i wrzucamy do miski z wodą z dodatkiem soku z cytryny lub łyżki octu, aby nie ściemniały.
  2. W tym czasie obieramy i kroimy cebulę, dusimy do zeszklenia na oliwie, w głębokim garnku. Dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i marchewkę.
  3. Wężymorda jeszcze raz przepłukujemy i kroimy na kilkucentymetrowe kawałki. Wrzucamy do garnka, zalewamy bulionem i gotujemy około 20 minut, do miękkości.
  4. Pod koniec gotowania dodajemy obraną i pokrojoną na mniejsze kawałki połowę gruszki.
  5. W międzyczasie przygotowujemy panierowaną gruszkę. Pozostałe gruszki kroimy wzdłuż na pół, usuwamy nasiona a następnie każdą połówkę kroimy w 8 cienkich plasterków. Każdy plasterek panierujemy w mące, roztrzepanym jajku z dodatkiem suszonego chilli i pokruszonych płatkach kukurydzianych (można delikatnie “wciskać” gruszkę w płatki). Smażymy na łyżce oleju kokosowego na złoty kolor.
  6. Gdy warzywa będą miękkie, miksujemy zupę na gładki krem. Podajemy z panierowanymi plastrami gruszki.

Smacznego!